Ceviche Forever!

2 12 2009

Podobno miało na dobre zacząć się w Peru, ale dla mnie zaczęło się już teraz. Przygoda z ceviche. To które codziennie pożeram na plaży w Rododero obok Santa Marta pewnie mocno odbiega od oryginału i rzetelny kucharz ceviche-rysta by się na nogą przeżegnał na widok plastikowych kubeczków i ich zawartości, no ale jak dla mnie-bomba. Świeże krewetki z lodówki zalewa się taką naprędce wykombinowaną marynatą. Drobno pokrojona cebulka, sos czosnkowy, sok z limonki, trochę pikantnej papryki… Oni tu mieszają toto z ketchupem i majonezem! Ja zawsze proszę sin mayonesa, i moja pasza jest po prostu PYCHA!

Do tego 3 kruche słone krakersy. 7 zeta. I na dodatek miły pan w fartuchu przyrządza ci to na twoim własnym ręczniku (pomyka taki z lodóweczką po plaży). Po wyjściu z wody krewetkowy lunch smakuje wybornie!

Na śniadanko kopa świeżych owoców. Znanych i nieznanych. Trwa sezon na mango.

I jeszcze coś. Dawno temu, po powrocie z Meksyku zakochałam się w guacamole (pasta z awokado z dodatkiem cebulki i papryczki, ew odrobiny majonezu) i w ogóle w awokado. Co za niespodzianka! Tu awokado mają wielkość melonów! Dziś właśnie planuję przyrządzić sobie na kolację gigantyczną miskę guacamole!

Upał taki, że jeść się nie chce, napoje chłodzące wszelkiej maści przyjmuję za to w dużej ilości.

W zasadzie po odkryciu ceviche, reszta kuchni kolumbijskiej już mogłaby dla mnie nie istnieć. Choć czeka mnie jeszcze spotkanie z Banderą Paisą, kolumbijską wersją Pabellona, czyli mieszanką firmową: ryż, czarna fasola, smażone banany, kaszanka, steki lub kiełbaski, frytki, sałata… Tu wszyscy pożerają to na obiad, jak dla mnie trochę nazbyt gigantyczne porcje… Zadowalam się grillowaną kukurydzą, szaszłykiem z budy albo zupą rybną, którą podają z całą rybą w środku w misce, w której można by wykapać niemowlaka.

Ach, i podobno tylko w prowincji Santander można skosztować lokalnego przysmaku mrówki wielkodupczastej Huormiga Culona

Postaram się na nią zapolować..

Tymczasem na bulwarach pachnie limonką. Słodko – kwaśnie, ale inaczej niż kurczakiem od chińczyka… Świeżo. Fresco. Czasem przejedzie wózek z rozkrojonymi mandarynkami, soki świeżo wyciskane na każdym rogu, owocowy raj. Węże i Drzewo Wiadomości miałam w Wenezueli, tu nawet jabłek zrywać nie muszę, podają mi je na tacy… Kolumbijski Raj. Karaiby. Można stracić czujność. Gdy pytam mojego przewodnika z którym pójdę na tydzień do dżungli, co mam zabrać ze sobą w góry… mówi: nie bierz paszportu i pieniędzy. Zostaw tutaj, w sejfie, wiesz, te lasy, pełne są… Zostaw wszystko, co możesz.

Tak też zrobię… Noga wciąż niewykurowana, mam nadzieję, że podoła trudom 3,500 m,n.p.m…. Chciałabym już ruszyć dalej, bo czuję, że to tylko pauza, czas na zmianę płyty. Za chwilę znowu zagra muzyka! Zaraz po powrocie z dżungli wybieram się do małej rybackiej wioski Tagangi odwiedzić znajomych Grzesia… Potem Cartagena i być może kąpiel w błotnym wulkanie. Bogota na święta. A potem do Leticii do naprawdę gęstego lasu do dxungli na granicy brazylijsko-kolumbijsko-peruwiańskiej…

Karaibskie plaże dają odpocząć, ale życie jest gdzie indziej.

Reklamy

Działania

Informacja

3 Komentarze

3 12 2009
rzann

CHO, TO JAK JUŻ JESTEŚ W KOLOMBII TO WEŹ I KONIECZNIE IDŻ NA BALANGĘ GDZIE GRAJĄ CUMBIA COLOMBIANA, TAKI FAWORYT NA PRZYKŁAD LIZANDRO MEZA!
TO MOŻE DOPIERO BYĆ EXPERIENZA

3 12 2009
rzann

i ja poproszę jednego takiego avocado, AVOCADO—->CORPO CONCORD->rzann :P

5 12 2009
Ala

Mam nadzieję, że po powrocie nauczysz nas przygotowywać te wszystkie smakołyki! Póki co muszą wystarczyć fotki. Wrzuć choć jedno zdjęcie, na którym jesteś – może z anakondą?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s




%d blogerów lubi to: