Psia. Czy kocia?

17 09 2010

Proszę, to dla ciebie- wręczył mi ciężką siatkę. Jakieś dziwne owoce? W życiu takich nie widziałam. Wyjął jeden i przełamał. Wyssij miaższ. …. Czeka. I pyta: Pycha co? No nie, nie pycha. Bez smaku. Lekko słodkie, ale tak mdło. Nijako. Nie pycha, w żadnym razie. Smakuje ci? Mhm, ale takie dziwne. Mówię. On też tak mówił jak zjadł chrzan. A grzybka marynowanego-jednego. Potem, żeby mi zrobić przyjemność, wyławiał tylko krążki cebuli i marchewki. No w kuchni się najwyraźniej nie zawsze dogadamy.
Mam tu jeszcze to- mówi. – Pomyślałem,że ci się przyda, jak będziesz sobie czytać na tarasie. Wyciągam jakieś sznurki i kawał granatowego płótna. Hamak!!!

Zawsze chciałam mieć hamak, uwielbiam hamaki!
Czyli co? Można powiedzieć, że to jest szczęście?

Można. A miłość jaka ma być – myślę sobie, patrząc na Szakirę.
Bo przecież są różne miłości. Psia i kocia.
Chyba jednak wole kocią.

To ta, co nie jest natrętna, nie wymaga za wiele i nie ładuje Ci się z łapami w życie. Chodzi swoimi drogami, czasem sie obraża, czasem przyjdzie sie przytulic, a czasem zamknie sie w pudelku na kapelusze. Ma swoje kocie zycie. Ale i tak wiadomo-kocha.

A psia?

Wchodzi Ci na glowe, chodzi za Toba krok w krok, co z tego ze mokra i prosto z wody a potem w piasku wytarzana? Co z tego ze UBLOCONA? Musi Ci wlezc na kolana na brzuch, ugryzc w ucho, ukrasc gumke do wlosow, to znaczy zdemontowac ci kucyk, znienacka wyszarpac strone gazety ktora czytasz, walnac cie ogonem prosto w nos, co z tego ze dziesiaty raz poszlas wyplukac mate na ktorej siedzisz, siebie i wszystko. Kiedy biegnie i uszy jej trzepocza i golebie nie daly sie jednak zlapac, taki zal! Trzeba tę kupe ubloconego nieszczescia przytulic. Zasikaną, brudną i mokrą.

Zatrzymali sie dzis przy mnie ludzie z malutkim rocznym dzieckiem. Chcieli sie zaprzyjaznic- to znaczy dzieciaka z Szakira.
Mowie im- ale uwaga bo ona rozhasana. A jak rozhasana to lapie zebami calkiem konkretnie.

Nic to. Polizala malucha, maluch sie usmial, oboje sie wytarzali w piachu,.

I powiedzialam – tak jakos mi sie wyrwało: I czy to nie jest szczescie?

Yes!!! -odpowiedzieli chorem. Parka. Nie wiem skad, nie stad, chyba Stany, albo Kanada wnioskujac z akcentu. Potem Szaki lazila za tym ich ludzkim szczenieciem krok w krok. Lizala. A potem poszli. Ciao. No to ciao.

A Szakira gonila golebie do upadlego, probowala plywac pieskiem ;-) i – chyba byla szczesliwa.

Patrzę na te pieski wymuskane, wystrzyzone, kanapowce, w torebkach od Prady noszone… podaj łapę, poproś o ciasteczko, bądź moim psem! Mozna tak??? Patrzę na ludzi higienicznych, na dzieci co mają wakacje w kapciach. Mój pies uwielbia po wyjściu z wody wytarzać się w piasku, a potem (złośliwie???) w podskokach wtarabanić się mi na kolana. Jestem brudna. Nie jesteśmy higieniczne, o nie.

Wszystko jest przecież takie proste.

Kiedy kilka miesiecy temu opowiadałam Enderowi o mojej Szakirze nr 1, ktora musiałam zostawić w Wenezueli, i mówiłam, że przez cale życie miałam jakieś psy, a teraz mi smutno bez nich, zapytał: WIEC DLACZEGO NIE MASZ PSA?
– No wiesz, od mojego eksa dostałam kota…jest kochany…
–  Ale przecież chciałaś psa.

Dopiero załapałam. Chciałam psa! A dostałam kota!
Rozbawiło mnie to do łez. To jasne, że ten związek nie mógł przetrwać!

A Ender,niewiele myśląc, z właściwą sobie logiką, kupił mi psa.
A potem zniknął w lesie. Jak kot.

I tak jest lepiej.  Zostałyśmy same. Radzimy sobie.

BĘDZIE DOBRZE!

Reklamy

Działania

Information

2 Komentarze

17 09 2010
Sz z LP

Taras chciałbym też. A poza tym pozdrawiam!

17 09 2010
skromnajolka

Hej, zaczyna mi się podobać :). My w domu, na Prażce. Ucałuj Szakirę od nas, choć pewna nieletnia co mieszka tu ze mną woli… kota. Ale na razie nie dostanie, bo nie chce chodzić do przedszkola, ale ja ją rozumiem. Warszawskie przedszkola to typowe miejsca zniewalania ludzi, i to od początku istnienia. Pa, pa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s




%d blogerów lubi to: