Bzik tropikalny

13 11 2010

Wczoraj otworzyłam restaurację. I zapanował … patrz tytuł wpisu!

Jest fantastico. Tylko mi nogi włażą wiecie w co. Ale co tam. Mam restaurację, obrusy z Peru i przyprawę do ziemniaków z Polski. Kawkę parzę,  zupy warzę. Jak to baba.

Rok temu włóczyłam się po Wenezueli i polowałam na kolorowe bransoletki i pamiątki z podróży. A dziś ? Zakupiłam 3 plastikowe miski, maszynkę do robienia soków oraz drewnianą łyżkę. No cóz-zmiany!

Reklamy

Działania

Information

6 Komentarzy

14 11 2010
apeiron79

Gratulacje!!! zmiany na lepsze ;o)

15 11 2010
iwonkapibara

:-) miales napisac ze fajnie jest w Kolumbii i co???? A moze nie jest fajnie?

19 11 2010
Milenka

Kiedy przylatujesz? Napisz dokładną datę i godzine pliz…:-)

20 11 2010
iwonkapibara

No wlkasnie nie wiem. Mialo byc zdaje sie 22 albo 23 grudnia, ale teraz to sama nie wiem. Dzieje sie!

20 11 2010
Mila

A skąd w ogóle miałaś pomysł na restaurację? I czy trudno było uzyskać pozwolenie, załatwić formalności, kwestia Sanepidu :-) itp? Czy tam u Was w ogóle jest cos takiego jak Sanepid? ;-)
Napisz tez, co dajesz jeść :-)
A w ogóle to bym chętnie coś zjadła przygotowanego przez Ciebie.
Ucałowania, Mi

22 11 2010
iwonkapibara

Nie było trudno ;-)
Jak jesteś głodna to wsiadaj w samolot i przylatuj! Czynne do ostatniego klienta!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s




%d blogerów lubi to: