Cynamonowy sposób na demona

6 04 2011

W życiu interesują mnie przede wszystkim seks, dobra kuchnia i taka sama literatura.
A potem to już długo, długo nic.
Uważam, że to wspaniała recepta na życie.
Siedzieć pod palmą, czytać sobie na przykład Iksa, Ygreka albo Zeta, następnie – w obowiązkowo zmienionym stroju – na przykład seksownie przylegającej do ciała białej sukience podkreślającej apetyczny czekoladowy kolor skóry spożyć stek z zielonym pieprzem i kaparami, popić to dobrze schłodzonym winem białym, kątem oka dostrzec słońce kiczowato zachodzące tuż za palmami, koniecznie pochylonymi pod kątem 45 stopni do ziemi, a potem zapaść się w mocnych opalonych rzecz jasna i muskularnych ramionach, a następnie oddać spontanicznym i radosnym figlom miglom. Dalej to już cenzura wycięła.
Tak. To mi się podoba.
Tylko że kurza twarz… jakoś życie mi nie serwuje ani steków, ani zachwycających sprawnością swego pióra Iksów ni Igreków, o radosnych figlach miglach to już w ogóle nie wspominam!
Palmy mam tylko. Są pochylone. Stopień pochylenia sprawdzę, czy odpowiada wymaganemu, ale jak znam to podłe życie-pewnie będą lekkie odchylenia od normy.
A poza tym dziś wreszcie się przeprowadziłam do Marchewkowego Domu. Na dwa dni przed wylotem. (do Bulandy, jakby kto pytał).
Nie było łatwo. Marchewkowy Dom był remontowany, potem lata świetlne dorabiano klucze, następnie pan z kluczami tajemniczo zaginął, potem ja poszłam na wycieczkę w góry a na koniec.
Na koniec to Ender mówi mi:
– Chyba nie chcesz mieszkać w domu nie wyczyszczonym.
– Wyczyszczony jest. Wymyli.
– Nie. Tylko posprzątali.
– No. Właśnie. To co? Możesz mi pomóc z tą walizką?
– Nie. Kup najpierw cynamon i goździki. Zagotuj wielki garnek wody i wrzuć je na wrzątek. A potem wyczyść tym mieszkanie.
– EEEEEE???
– Wyczyścisz złą energię poprzedniego właściciela. A przy okazji pozbędziesz się demonów.
I nie czekając na nic, poszedł, kupił potrzebne ingrediencje i zagotował. Co było potem, nie wiem. Ender wyczyścił moje mieszkanie z demonów.
Pierwsza noc za mną. Nic nie stukało okiennicą ani wiatr w kominie nie hulał.
Shakira za to spać nie dała. Czochrała się jak szalona, bo na wycieczce z Czwórką Super Fajnych Polaków (TAK! TAK! Wreszcie przybyli Ci fajni!)! nabawiła się pchełek.
A wracając do wywaru. Zamierzam kontrolnie wziąć próbną kąpiel. Jeśli ten zestaw tak wspaniale działa na zła energię to ja po ostatnich przejściach- POPROSZĘ.

Reklamy

Działania

Information

One response

15 04 2011
jasu

wreszcie na swoim.gratuluje.a i sam bym wyczyscil pokoj z demonow…ale jednego bym sobie zostawil.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s




%d blogerów lubi to: