Duende przychodzi nocą

17 05 2011

Nie mogę uwierzyć, że to zrobiłam! Ale tak właśnie było. Obudziłam się, spojrzałam w okno i westchnęłam: Cudownie! Na widok ZACHMURZONEGO SZAREGO nieba!!! Jestem absolutnie uzależniona od słonecznej pięknej pogody. Jako rasowa meteopatka potrzebuję większej, niż przeciętny człowiek, dawki witaminy D. Uwielbiam ciepło, bieganie na bosaka, jasne niebo i słoneczne dni. Ale nie tutaj. I nie teraz. Temperatura nie spada nawet w nocy. Upał jest tak czy owak, ale bezsłoneczny upał zdecydowanie wygrywa z tym piekłem jakie urządza słońce w zenicie. Może nawet przyjdzie burza, małe tornado i przez chwilę będzie można pożyć?
Niestety. Wypogadza się dwie godziny później. Rzęzimy więc tu wszyscy do społu.
Tyle o pogodzie.

Od niedawna mieszkam u siebie w Marchewkowym Domu. (Miał być pomalowany w soczystym, żywym, kolonialnym kolorze pomarańczy, ale wyszła… jakaś taka przywiędła marchewka).
Kupiłam piękną starą szafę i powiesiłam czerwoną makatkę z Boliwii. Można powiedzieć, że się urządziłam.

Nie przewidziałam jednego. Że razem ze mną zamieszka duch.

Duchy są dość popularne na wybrzeżu karaibskim, co i rusz ktoś wpada na jakiegoś.
Ostatnio dusza pokutująca nie dała spać uczestnikom szkolenia na temat pierwszej pomocy w Mamey (wioska w Sierra Nevada).

– Spaliśmy w hamakach. Jakoś nie mogłem zasnąć, więc słyszałem bardzo wyraźnie: coś zawyło w środku nocy nieludzkim głosem. – opowiada Ender.
– Wilk może?
– W wiosce? Wykluczone.
– No to małpa? – wiem jakie dźwięki może wydać przerażona albo rozochocona małpa. Kiedyś o mało nie zeszłam na zawał jak u Garifuna w Gwatemali jedna taka zakrzyknęła coś na parapecie. Jak to się mówi: oblał mnie lodowaty pot…  Więc może jednak zła małpa.
– Słuchaj. Wiem jak krzyczy małpa. Wychowałem się w selvie. To NIE BYŁA małpa.
– W sobotę to było? Daj spokój, pijak jakiś zawył, bo mu się browar skończył.
-… psy zaczęły szczekać. Ujadać. Potem wyły do księżyca i biegały za własnymi ogonami, jak szalone.
Wiesz o tym, że psy pierwsze wyczuwają duchy?
– Taaa. Słyszałam. I widziałam na horrorze „13. piętro”.
– W górach mieszka wiele duchów. Czarownice. La Llorona. Duende. Pata Sola.
– ???
– Czarownice zawsze przylatują w nocy i robią dużo hałasu. Czasem są nieszkodliwe tylko złośliwe, nie dają spać. Ale głównie rzucają uroki, potrafią też zabić. Najgorszy jest Duende. To duch, który wygląda jak małe dziecko. Z tym, że potrafi wyssać z ciebie cała siłę. Po tym jak cię dopadnie jesteś chudy i chory. Uprawia też seks z kobietami.
– Dziecko?!
– Duch. Tylko postać taką przybiera. Dla zmyłki.
– A, czyli troche taki polski Dusiołek? A ta Pata Sola to co? Jedna łapa? Zwierzyna jakaś?
– To kobieta chuda i ponad trzymetrowa. Ma tylko pół ciała. Zostawia ślady jednej wielkiej stopy. Robi kilkumetrowe kroki.
– Mhm.. taaa.
– Sam widziałem ślady na drodze do Ciudad Perdida!
No to fajnie, że przynajmniej Jedna Łapa robi wycieczki do miejsc sakralnych. La Llorone znam. Zaliczyłam nawt spotkanie z nią.
– A mój duch? Ten domowy? – pytam.
– Nie wiem. Ty wiesz.
Nie jest zły. zawsze kiedy wychodzę spod prysznica i myślę żeby nie paradować na golasa przy otwartym oknie… słyszę trzask zamykanych okiennic.
Kiedy wróciłam z Polski, nie mogłam znaleźć smyczy Szakiry. Tina, która sprzątała dom, wypatroszyła moją walizkę żeby zrobić pranie i gdzieś „dobrze” schowała smycz. No cóż, póki się nie znajdzie, kupie nową. – pomyślałam przed snem.
Rano wstałam i pierwsze co ujrzałam to… smycz, a jakże. Leżała na samym środku całkiem pustej sypialni. (mam dwa pokoje, w jednym trzymam graty, w drugim mam tylko łóżko. W tym pokoju nie było zbyt wielu rzeczy a od wczoraj nie miałam ŻADNYCH gości, którzy by mogli smycz podrzucić. Nikt też nie ma kluczy.

Leżała na samym środku. Nie mogłabym jej przeoczyć. POJAWIŁA SIE W NOCY.

Zatem – duch, jak nic. Ale wygląda na to, że całkiem życzliwy. Popertraktuję z nim zatem na temat kilku innych bardziej kluczowych kwestii. Duchy przecież bywają całkiem fajne!

Reklamy

Działania

Information

6 Komentarzy

12 06 2011
ciuchcia

jakies nowe wiesci od ducha?:)

12 06 2011
ciuchcia

A jak z nim dogaduje sie szakira?

12 06 2011
ciuchcia

Napisz coś wiecej o duchach

7 01 2012
anitka

Ender ma racje . Duendes istnieja naprawde. Oprocz tego , ze moga wysysac energie, to moga porywac male dziewczynki czy porzadnie narozrabiac. Z opowiesci kolumbijskich slyszalam , ze zyja pod ziemia i zywia sie kwarcem. Nie mozna ich wykorzystywac do swoich celow.
Male dzieci maja zdolnosc widzenia i duendes i duchow. Tylko dorosli im nie wierza i mowia , ze to dzieciece fantazje .Ok.7 roku zycia w wiekszosci traca te zdolnosc.
Historia ze smycza tez mnie nie dziwi. Mnie sie tez takie rzeczy przytrafialy. Zawsze zartowalam , ze to krasnoludki.
Duendes wystepuja nie tylko w Kolumbii. Znam kilka historii z Meksyku i nie sa to zdarzenia przyjemne. I nie sa to zaslyszane legendy, tylko fakty. Zreszta Llorona jest tam tez znana. O porywaniu dziewczynek przez duendes slyszalam w obu krajach.
Mam zreszta gdzies zbior tych „legend” z Meksyku, musze sobie poczytac. Moze tam tez jest cos o Pata Sola.
Nawet w religii katolickiej w „wyznaniu wiary” sa slowa: „Wierze w.Boga Ojca Wszechmogacego Stworzyciela Nieba i Ziemi , wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych”
. To, ze sie czegos nie widzi to nie znaczy , ze nie istnieje. To samo dotyczy dzwiekow. Widzimy i slyszymy tylko w okreslonym „pasmie”. Psy i male dzieci maja poszerzona percepcje. Pewnie koty tez.

7 01 2012
anitka

Co duendes to wydaje sie ,ze potrafia one jakby „zaslonic” obiekt w taki sposob , ze sie staje niewidzialny dla ludzkich oczu. Stad opowiesci , ze slyszy sie placz dziecka , ale nie mozna go znalezc. Podobnie przypuszczam jest z przedmiotami , ktore sie pozniej odnajduja w miejscu juz przeszukanym – czyt.staja sie widoczne. Ale to juz moje wlasne przypuszczenia na podstawie zaslyszanych historii.

7 01 2012
anitka

Nie zycze nikomu spotkania z duende.To jest fajne jak sie o tym czyta. Ale w rzeczywistosci nie sa one zyczliwe ludziom. Niech one zyja w swoim swiecie a my w naszym. Dlaczego sie ujawniaja i od czego to zalezy , nie mam pojecia.
Nie wiem czy jest to zwiazane z miejscem czy z osobami. Stawiam na jedno i drugie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s




%d blogerów lubi to: