W drodze



27 października 2009 wyleciałam do Caracas. Wracać będę z Buenos Aires. Prawdopodobnie w połowie marca.

Naprawdę nie wiem dokąd mnie zawieje, ale plan A zakłada trasę:

Wenezuela-Kolumbia-Ekwador-Peru-Boliwia-(ew.Urugwaj)-Argentyna.

W Bogocie i Buenos Aires dzięki nieocenionej uprzejmości moich przyjaciół zatrzymam się u znajomych.

W Kolumbii chcę pomóc Pauli w pracy w Fundacji zajmującej się dziećmi chorymi na HIV (porzuconymi przez ich rodziców) i skosztować sezonowego przysmaku – mrówki wielkodupczastej (wolny przekład Grzesia), w Ekwadorze odwiedzić kolumbijskiego żołnierza po przejściach, w Boliwii mam zamiar zawinąć do polskich misjonarzy opiekujących się dziećmi więźniów skazanych za handel kokainą, w Bogocie odnaleźć pewnego Peruano, który prowadzi offowy teatr, w Buenos Aires nauczyć się tańczyć tango i przekonać do Yerba Mate. Chcę też wspiąć się na któryś z andyjskich szczytów, wejść do selvy, nie dać się robalom i wygrzać na karaibskiej plaży. Ale to oczywiście tylko „ramówka”. Żaden sztywny plan.

Jeśli ktoś z Was będzie w tym terminie w Ameryce Pd. i ma ochotę spotkać się ze mną – śmiało.

Jestem też otwarta na wszelkie namiary i pomysły oraz informacje dotyczące krajów, które chcę odwiedzić.

Reklamy

One response

24 10 2010
Sylwek

Hej,
jak bys przypadkiem przejezdzala przez Limanowa (Lima) to daj znac. Moge Cie oprowadzic po tym dzikim miescie, pokazac miejsca ladne i te bardziej hardcorove, zapoznac z lokalnym jedzeniem i takie tam….
Pozdrawiam,
Sylwek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s




%d blogerów lubi to: